Dołącz do naszej grupy! Nasz Discord
Strona główna » Dlaczego płoną serwery PUBG? Co zamierzają z tym zrobić deweloperzy?
News

Dlaczego płoną serwery PUBG? Co zamierzają z tym zrobić deweloperzy?

Problemy z połączeniem do gry

Przez ostatnie kilka dni gracze PUBG są ciągle uspokajani i przepraszani w związku z problemami związanymi z serwerami. Te, jak pewnie doskonale wiecie, uniemożliwiały połączenie się z grą. Komunikat o problemach był sztandarową informacją, która pojawiała się na Twitterze.

W związku z powyższym, deweloperzy wystosowali oficjalny list, w którym tłumaczą się z zaistniałej sytuacji. Najprościej mówiąc, stali się ofiarami własnego sukcesu.


Skrót listu deweloperów

  • List zaczyna się od przeprosin za problemy związane z niemożliwością podłączenia się do gry.
  • Źródłem problemów jest liczba osób jednocześnie grających w PUBG. Nikt nie zakładał takich wartości. Dlatego serwery nie wytrzymują przeciążenia. Jak wiemy, te wartości są ogromne, co widać przy kolejnych rekordach na Steam.
  • Zakładano milion jednocześnie grających osób, a rzeczywistość jest taka, że 1,5 miliona osób łupie w Playerunkown’s Battlegrounds w tym samym momencie.
  • System nie jest gotowy na takie obciążenia i stąd pojawiają się kłopoty z łącznością. Od lipca liczba graczy gwałtownie zaczęła rosnąć i deweloperzy zaczęli pracę nad ulepszeniem sieci, jednak przyrost jest zbyt duży i te prace nie spełniają oczekiwań.
  • Celem jest stworzenie architektury, która wytrzyma zdecydowanie większe obciążenia, niż 1,5 miliona grających. System ma być ciągle ulepszany.
  • W Azji zapotrzebowanie jest tak duże, że pierwotny dostawca nie miał już nic do zaoferowania. Dlatego skorzystano z usług innej firmy, ale nie było czasu na testy. Jak się okazało, te serwery również miały czasowe problemy, ponieważ zostały przeciążone. Deweloperzy pracują nad poprawą sytuacji i zabezpieczeniem przed powtórzeniem problemów w przyszłości.
  • Cały team pracuje nad tym, aby każdy gracz mógł bez problemów bawić się w PUBG. Raz jeszcze przepraszają.

Okiem Nadzorcy

Mogę sobie wyobrazić, że sukces zaskoczył deweloperów, ponieważ nikt nie spodziewał się tak ogromnego zainteresowania w fazie wczesnego dostępu. I powiedzenie o byciu ofiarą własnego sukcesu idealnie ilustruje tę sytuację.

Ponieważ oczekiwania graczy są na najwyższym poziomie. Niewielu pamięta, że to jest Early Access, a informacje o kolejnych rekordach na Steam, czy trafieniu PUBG do top5 najlepiej zarabiających gier na PC w sierpniu, tylko podkręcają społeczność – przekornie tworząc negatywne konotacje.

Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale wydaje mi się, że zarzut – mają tyle kasy i nie wydają ich na serwery – jest nieprawdziwy. Zgodnie z treścią listu, w Azji wykorzystano wszystkie moce przerobowe głównego dostawcy. Do tego stopnia, że nie miał fizycznie maszyn, które mógłby przekazać do obsługi serwerów gry!

Zatem, polecam się uzbroić w cierpliwość. Nie wypominać sukcesu, tylko z niego się cieszyć, bo to jest gwarant dalszego rozwoju.

I dajmy im spokojnie pracować!

zvr
Twoja reakcja